Pieczona szynka

No jak przecież na święta ma być sałatka jarzynowa, to musi być pieczone mięsiwo. Upiekłam, część zjedliśmy, część zamroziłam. Nawet jak jej za dwa tygodnie nie rozmrożę (bo jednak będzie na stołach nadmiar wszelaki), zużyję do forszmaku. Albo w końcu zrobię prawdziwy bigos na pieczonych mięsach. 


Składniki:
1,5 kg surowej szynki wieprzowej
3 ząbki czosnku
1 łyżka musztardy
1 łyżka mielonej słodkiej papryki
1 łyżeczka mielonego ziela angielskiego (opcjonalnie)
1 łyżka majeranku
2 łyżki oleju
sól
pieprz

Szynkę obficie solimy. Czosnek rozdrabniamy i wrzucamy do miski. Dodajemy do niego musztardę, paprykę, ziele angielskie, olej i pieprz, mieszamy. Marynatę wcieramy w mięso i odstawiamy na 12 godzin do lodówki. Po tym czasie mięso wkładamy do rękawa do pieczenia, do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy 1,5 godziny. Po upieczeniu mięso obsypujemy majerankiem i zostawiamy do ostygnięcia.  

Komentarze