Sałatka gyros

Dla wielu pewnie żadna nowość. Dla mnie też, aczkolwiek nie są to do końca moje sałatkowe klimaty. Jest? Zjem. Nie ma jej? Jakoś szczególnie mi jej nie brakuje. Zrobiłam tę sałatkę przy okazji Toli urodzin. Jedli. Ja też jadłam. Przepis mam od teściowej. Trochę zmieniłam sposób jej wykonania, ale nie sądzę żeby to miało wpływ na jej smak. 


Składniki:
1 mała kapusta pekińska
3 piersi z kurczaka
1 puszka kukurydzy
2 marchewki
średni słoik sałatki szwedzkiej
1 łyżka przyprawy do gyrosa
1 mały słoik łagodnego ketchupu
3 czubate łyżki majonezu
3 czubate łyżki gęstego jogurtu naturalnego
3 ząbki czosnku
olej rzepakowy

Piersi kroimy w dużą kostkę, dodajemy przyprawę, mieszamy i odstawiamy na minimum godzinę. Z ketchupu, majonezu, jogurtu i rozdrobnionych ząbków czosnku robimy sos. Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy na nią mięso i smażymy na mocnym ogniu (najlepiej partiami), nie za długo, do porządnego zrumienienia się mięsa (chodzi o to żeby nie usmażyć mięsa na wiór). Kurczaka studzimy. Wykładamy go na dno miski, polewamy połową sosu. Następną warstwą są odsączone ogórki, obrane i starte na największych oczkach marchewki, odsączona kukurydza i druga część sosu. Na wszystko wykładamy poszatkowaną kapustę. Sałatkę wkładamy do lodówki. Spokojnie można zrobić ją dzień wcześniej.

Komentarze