Kiszone rzodkiewki

Żadne tam tegoroczne odkrycie, żeby nie było. To odkrycie zeszłoroczne, przepyszne. W tym roku spróbuję dla odmiany zakisić marchewkę. Taki plan. Na zdrowie.


Składniki:
4 pęczki rzodkiewek
1 l wody
3 liście laurowe
6 ziaren ziela angielskiego
3 gałązki kopru
3 ząbki czosnku
3 małe kawałki korzenia chrzanu
1 czubata łyżka soli kamiennej
(przepis na 1 słoik 1l i 1 słoik 0,5l)

Wodę zagotowujemy z solą, studzimy. Rzodkiewki myjemy i odcinamy od liści. Do wyparzonych słoików (proporcjonalnie, czyli do większego słoika wrzucamy więcej składników :)) wrzucamy liście laurowe, ziela angielskie, czosnek i chrzan. Wrzucamy rzodkiewki i upychamy (także proporcjonalnie) koper. Zalewamy solanką i odstawiamy. Pamiętajcie, żeby nic nie wystawało poza wodę, ponieważ wszystko wam spleśnieje. Ja słoików nie zamykałam. U mnie rzodkiewki były gotowe już w czwartym dniu.
Co do ilości wody i soli, wszystko zależy od tego jak bardzo uda Wam się upchnąć rzodkiewki w słoikach, jakiej są wielkości, itp. Zawsze można dorobić solanki, to niewielki koszt i niewiele roboty.

Komentarze