Grochówka

Nie wiem jak u Was z pogodą, ale u nas dość chłodnawo. A jak chłodnawo to najlepiej wchodzi zupa. Do grochówki zabieram się nie wiem od ilu lat. Tak, lat. W dzieciństwie miałam ją na wyciągnięcie rąsi - jako córka wojskowego. I tak, mam świadomość tego, że domowa nigdy nie będzie smakować tak dobrze jak wojskowa. I tak, niebywale mnie do cieszy.


Składniki:
2 l wody
250 g wędzonych żeberek
2 cienkie kiełbasy
250 g grochu łuskanego (ja użyłam żółtych połówek)
1 cebula
1 duża marchewka
1 korzeń pietruszki
mały kawałek selera
3 ziemniaki
2 ząbki czosnku
2 liście laurowe
5 ziaren ziela angielskiego
1 czubata łyżka majeranku
sól
pieprz
olej rzepakowy
(przepis na 5 porcji)

Żeberka zalewamy wodą, wrzucamy liście laurowe i ziele angielskie, zagotowujemy. Dodajemy do tego przepłukany groch i ząbki czosnku, przykrywamy pokrywką i gotujemy do miękkości grochu (ma się właściwie już rozpadać, u mnie trwało to około 30 minut). Dodajemy do tego pokrojone w małą kostkę marchewkę, pietruszkę i seler, a także majeranek, gotujemy kolejne 15 minut. Na tym etapie dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki, gotujemy 10 minut. W międzyczasie obsmażamy na odrobinie oleju pokrojone w plasterki kiełbasy i cebulę pokrojoną w drobną kostkę. Dodajemy do zupy, doprawiamy solą i pieprzem, zagotowujemy. Pod koniec żeberka można pokroić w mniejsze kawałki i także wrzucić do zupy. 

Komentarze