Forszmak z pieczarkami

Dzięki szwagierce, w drugi dzień świąt udało mi się wyhaczyć piękne pieczarki. Właściwie jeszcze przed wielkanocą wiedziałam w czym wylądują resztki wędlin, wiedziałam również, że uzupełnieniem tego dania będą pieczarki. Wędliny z kolei w większości dostaliśmy od teściów. Pięknie dziękuję (tzn. syn głównie, wiecie jak jest :)).
A Wy łapcie za noże i także róbcie forszmak. 


Składniki:
1,5 l wody
600 g różnych rodzajów ugotowanych, upieczonych lub uwędzonych mięs (ja użyłam wędzonych szynek, karczku, kiełbasy lisieckiej i małego podudzia z pieczonego indyka)
6 większych pieczarek
1 marchewka
1 korzeń pietruszki
1 łodyga selera naciowego
3 ogórki kiszone
1 duża cebula
2 ząbki czosnku
2 łyżki koncentratu pomidorowego
1 łyżeczka mielonej słodkiej papryki
1 łyżeczka ziół prowansalskich
2 liście laurowe
4 ziarna ziela angielskiego
1/3 kubka zimnej wody (do zagęszczenia sosu)
3 łyżki mąki pszennej
sól
pieprz
olej rzepakowy
(przepis na 5 porcji)

Pieczarki myjemy i kroimy w mniejsze kawałki, wrzucamy na patelnię i lekko rumienimy. Marchewkę i pietruszkę obieramy, kroimy w półplasterki, seler w plasterki, cebulę w kostkę, wrzucamy do pieczarek, smażymy. Mięsa kroimy w kawałki mniej więcej tej samej wielkości, dorzucamy do pieczarek razem z rozdrobnionym czosnkiem, znowu smażymy. Całość zalewamy bulionem. Następnie wrzucamy ogórki pokrojone w kostkę, liście laurowe, ziele, przyprawy i koncentrat pomidorowy. Wszystko gotujemy na wolnym ogniu pod przykryciem jakieś 30 minut. Mąkę wsypujemy do kubka z wodą, mieszamy. Wlewamy do tego trochę gorącego sosu z gotowania, mieszamy. Zawartość kubka wlewamy do forszmaka (najlepiej przez sitko) i znowu mieszamy. Zagotowujemy. Potrawa najlepiej smakuje na drugi dzień.

Komentarze