Paprykarz

Jak ja lubię próby odtworzenia sklepowych produktów, ach! Wiadomo, że skład niektórych jest dramatyczny. Jeżeli możemy ograniczyć pochłanianie chemii, która jest obecnie prawie we wszystkim, to czemu nie? Tym razem paprykarz. Nie pamiętam jego smaku sprzed lat, ale moje króliki stwierdziły, że to to. I że pyszne.


Składniki:
1 wędzona makrela
100 g ryżu (ja użyłam parboiled)
2 marchewki
1 korzeń pietruszki
2 cebule
2 ząbki czosnku
puszka pomidorów
1 łyżka koncentratu pomidorowego
pół szklanki wody
2 liście laurowe
4 ziarna ziela angielskiego
1 łyżeczka mielonej słodkiej papryki
3/4 łyżeczki mielonej chili
szczypta wędzonej papryki (opcjonalnie)
pół łyżeczki octu winnego
sól
pieprz
olej rzepakowy

Ryż gotujemy al dente. Makrelę obieramy ze skóry i ości. Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy na nią starte na największych oczkach marchewki i pietruszkę, a także pokrojone w drobną kostkę cebule i rozdrobniony czosnek, smażymy do lekkiego zrumienienia, pod koniec dodajemy wszystkie rodzaje papryk i znowu chwilę smażymy. Wlewamy wodę, dodajemy liście i ziele, przykrywamy pokrywką i gotujemy do miękkości warzyw. Następnie dorzucamy pomidory z zalewą, koncentrat, ocet, sól i pieprz. Gotujemy bez przykrycia do redukcji płynów. Pod koniec wrzucamy kawałki makreli i ryż. Mieszamy i studzimy. 

Komentarze