Pasta z ciecierzycy z burakami i masłem orzechowym

Miał być hummus. Sezam jednak wyparował i nie miałam z czego zrobić tahini. Dodałam więc masło orzechowe. Nie taki głupi pomysł, moi drodzy. Tą pastą zajadaliśmy się przy okazji mięsnego obiadu, resztę zabrałam do pracy i wchłonęłam z ciemnym pieczywem. Nie spodziewam się, aby ten przepis dla każdego był jakimś wielkim wow, ale amatorzy na pewno się znajdą.


Składniki:
1 szklanka suchej ciecierzycy
2 średnie buraki
2 ząbki czosnku
1 łyżka masła orzechowego
1 łyżeczka soku z cytryny
sól
pieprz
1 łyżka oliwy extra virgin
czarny sezam do posypania (opcjonalnie)

Ciecierzycę zalewamy zimną wodą i odstawiamy na całą noc (dwukrotnie zwiększy swoją objętość).
Po tym czasie wymieniamy w ciecierzycy wodę i gotujemy ją do miękkości, przecedzamy i studzimy. Buraki zawijamy w folię aluminiową i pieczemy w 180 stopniach ok. godziny, także studzimy. Obrane buraki wrzucamy do blendera razem z ciecierzycą i resztą składników. Jeżeli pasta jest za gęsta, można do niej dodać trochę zimnej wody. Przed podaniem można ją posypać sezamem, świeżym tymiankiem, polać oliwą, co Wam tylko wpadnie do głowy.

Komentarze

  1. No szałowy zestaw smaków, może się pokuszę z ciekawości:-) najlepsze rzeczy wychodzą jak czegoś w domu zabraknie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokuś się :). I tak, najlepsze rzeczy wychodzą zupełnym przypadkiem :D.

      Usuń

Prześlij komentarz