Krewetki z kuskusem i ziołami

Nie wiem już ile razy robiłam tę potrawę. Oczywiście tylko wtedy, gdy My śmigał gdzieś poza domem. Dziś biesiaduję sama, więc mogę jeść wszystko to na co mam ochotę. Siedzę sobie sama w domu, piję piwo o nazwie Pan kot, słucham Saranga i zajadam się krewetkami - pełnia szczęścia. Co do przepisu, cóż mogę napisać, jeżeli lubicie krewetki, po prostu go zróbcie. 


Składniki:
20 średnich krewetek
1 szklanka kaszy kuskus
pół pęczka koperku
pół pęczka szczypiorku
pół pęczka natki pietruszki
pół małej cukinii
1 zielone chili
1 ząbek czosnku
sok z połowy cytryny
oliwa
sól
(przepis na 2 porcje)

Cukinię kroimy w małą kostkę i chwilę smażymy, z rozdrobnioną chili. Kuskus robimy wg instrukcji na opakowaniu. Cukinię, chili, gotowy kuskus i wszystkie poszatkowane zioła wrzucamy do miski. Solimy i dodajemy sok z cytryny, odstawiamy. Jeżeli chodzi i o krewetki to miałam do dyspozycji obgotowane. Jakiś czas temu je zamroziłam, dziś rozmroziłam w letniej wodzie. Musiałam je oczywiście najpierw oczyścić. Na początek, ukręcamy im łebki, później obieramy z pancerzy, pozostawiając ogon. Jeżeli nie macie ochoty na zostawianie ogona, możecie go oczywiście także urwać. Później, lekko nacinamy zewnętrzną, górną część krewetki i wyciągamy delikatnie, czarną nitkę. Na patelni rozgrzewamy oliwę i wrzucamy na nią pokrojony w plasterki czosnek. Dorzucamy do niego oczyszczone krewetki, chwilę obsmażamy. Wszystko razem mieszamy. Kuskus można jeszcze na koniec skropić odrobiną oliwy extra virgin. 

Komentarze

Prześlij komentarz